Zwierzęta są dla człowieka ogromnym wsparciem, dlatego tym razem w roli głównej będą koty. Nie tylko moje, to znaczy post będzie o moich psotnikach, ale na końcu będziecie mogli zobaczyć zdjęcia moich kocich gości, które dostałam od Marzyni. Będzie też jeden rodzynek, pies Loki, który wraz ze swoim kocim kolegą Regisem uśmiechają się do Was, aż ze Słowenii :) Wracając do moich kotków, to mamy w domu dwa, Lajlę i Demona, chociaż sądząc po charakterach, to Lajla powinna nazywać się Demon :) To jest bardzo zadziorna kotka, a jednak od piętnastu lat moja najwierniejsza przyjaciółka. Demonek to chodzący spokój, całkowite przeciwieństwo Lajli. Jak się pewnie domyślacie ten czarny przystojniak to Demon, uwielbia się wylegiwać na kanapie. Biało czarna księżniczka, to Lajla. Obydwa koty są przygarnięte i obydwa za sprawą Wojtka, mojego syna. Lajla była maleńka, kiedy Wojtek ją znalazł, z kolei Demon miał trafić do schroniska po śmierci swojej pani. Trafił tam na krótko, Wojtko...
Komentarze
Prześlij komentarz