Magiczny czas
Grudzień to najbardziej magiczny miesiąc w roku. Przygotowania do świąt, rodzinne spotkania, choinka. To wszystko tworzy niepowtarzalną atmosferę. Kocham ten czas... Lubię to świąteczne wariactwo, sprzątanie jakby miał przyjść sanepid, przygotowywanie świątecznych potraw... sprawia mi to ogromną przyjemność. Grudzień dla mnie, to nie tylko święta Bożego Narodzenia, to jeszcze moje osobiste święto. Dokładnie 20 grudnia, dwa lata temu wróciłam do domu po czteromiesięcznej nieobecności. Kto czyta blog, to wie, że dwa miesiące spędziłam na OIOM i dwa miesiące w ZOL. Lekarze mówili, że nie wrócę już do domu, że resztę życia spędzę w ZOL-u, w łóżku podłączona do respiratora. Zobaczcie co się wydarzyło... Wróciłam do domu, nie leżę w łóżku, a respiratora używam tylko na noc. Nigdy nie utraciłam wiary, że tak się stanie. Co więcej, wróciłam do prowadzenia bloga kulinarnego i zaczęłam pisać nowy blog. Jak widać wszystko jest możliwe, wystarczy tylko bardzo tego chcieć i bardzo w to w...